Po przegranej bitwie pod Warszawą i Iwangorodem Niemcy zostali zmuszeni do jeszcze większego niż dotychczas zaangażowania się na froncie wschodnim i udzielenia szerszej pomocy wojskom austro-węgierskim. W odpowiedzi na rosyjskie plany dotyczące ataku na Śląsk, podjęli operację zaczepną, która w historiografii jest znana jako bitwa pod Łodzią.
Sytuacja na froncie wschodnim przed rozpoczęciem bitwy pod Łodzią
Na początku listopada 1914 r. na wschodnim teatrze działań wojennych doszło do chwilowego ustabilizowania frontu. Niemcy i Austriacy zatrzymali wojska rosyjskie na linii biegnącej na wschód od Częstochowy i Krakowa. Żołnierze rosyjscy, po odniesieniu zwycięstwa podczas operacji warszawsko-iwangorodzkiej, byli jednak mocno wyczerpani. Wiele tygodni nieustannych walk doprowadziło do znacznych strat (w niektórych jednostkach pozostała zaledwie połowa pierwotnych stanów osobowych), poza tym, w wyniku wydłużenia sieci zaopatrzeniowych oraz zniszczenia wielu linii kolejowych, pojawiły się problemy z transportem żywności i amunicji.
Plany Rosjan
Po bitwie nad Warszawą i Iwangorodem plany rosyjskie zakłady wykonanie zmasowanego natarcia w dwóch kierunkach – na Śląsk oraz na Kraków. Miało w nim wziąć udział 16 spośród 37 korpusów znajdujących się na froncie wschodnim. Ostatecznym celem było dotarcie do Wiednia oraz Berlina i zajęcie tych miast (przewidywano, że stanie się to maksymalnie do świąt Bożego Narodzenia w 1914 r.), co w praktyce oznaczałoby koniec wojny i powrót żołnierzy do domu.
Atak miał nastąpić 14 listopada w godzinach porannych. Wiązał się on jednak ze sporym ryzykiem, gdyż Rosjanie nadal borykali się z problemami z zaopatrzeniem. Warto wspomnieć choćby o tym, że dostawy żywności dla wojska i furażu dla koni zostały zaplanowane dopiero na 20 listopada, a więc 6 dni po rozpoczęciu planowanej ofensywy. Poza tym żołnierze nie dysponowali zimowym ekwipunkiem, a w każdej chwili warunki pogodowe mogły znacznie się pogorszyć.
Plany Niemców
Jeśli chodzi o Niemców, warto podkreślić, że udało im się przechwycić plany Rosjan. Wiedząc o zamierzonej ofensywie, feldmarszałek Paul von Hindenburg, który został mianowany naczelnym dowódcą wszystkich sił niemieckich działających na froncie wschodnim, zdecydował się na uderzenie wyprzedzające. Miało ono całkowicie zaskoczyć przeciwnika i doprowadzić do oskrzydlenia jednej, a być może również dwóch armii rosyjskich. W tym celu planowano zaatakować wzdłuż lewego brzegu Wisły i zająć Łódź. Miasto to było niezwykle ważnym ośrodkiem przemysłowym i węzłem komunikacyjnym. Jego utrata przez Rosjan mogłaby doprowadzić do odcięcia połączeń drogowych, kolejowych i telegraficznych, co ułatwiłoby Niemcom zajmowanie kolejnych terenów, z Warszawą włącznie.
Porównanie sił niemieckich i rosyjskich walczących pod Łodzią w 1914 r.
W bitwie wzięła udział 9. Armia niemiecka z nowo mianowanym dowódcą, gen. Augustem von Mackensenem na czele. Liczyła ona około 206 000 żołnierzy. Jako wsparcie przewidziano dla niej korpusy „Posen” („Poznań”) oraz „Breslau” („Wrocław”). Razem w ataku miało wziąć udział około 279 000 żołnierzy niemieckich. W ofensywie użyto ponadto 1400 dział.
Po stronie rosyjskiej w walkach wzięły udział trzy duże związki operacyjne:
- 1. Armia pod dowództwem gen. Paula von Rennenkampfa, która dysponowała około 123 000 żołnierzami;
- 2. Armia gen. Siergieja Scheidemanna w sile prawie 159 000 ludzi;
- 5. Armia gen. Paweła von Plehwego z około 88 000 żołnierzy.
W trakcie bitwy pod Łodzią Rosjanie mieli więc przewagę nad Niemcami, posiadając około 370 000 żołnierzy. Istotnym wsparciem dla nich stała się zupełna nowość na froncie wschodnim, a więc pojazdy opancerzone, które były mobilnymi stanowiskami karabinów maszynowych. W trakcie walk wykorzystano 7 tego typu pojazdów – 6 lżejszych, typu Russo-Balt, oraz jeden cięższy, o nazwie Mannesmann – Mulag.
Przebieg bitwy pod Łodzią
Bitwę tę należy w zasadzie określić jako operację łódzką. Jest tak dlatego, że w jej ramach doszło do wielu oddzielnych bitew, które miały istotne znaczenie dla dalszej sytuacji na froncie wschodnim.
Niemcy uderzyli 11 listopada z dwóch kierunków – z okolic Torunia na Włocławek oraz z okolic Wrześni na Konin. Celem było wbicie klina między 1. a 2. Armię rosyjską i otoczenie, a następnie zniszczenie tej drugiej. Po rozpoczęciu operacji doszło do zaciekłych walk:
- pod Włocławkiem w dniach 12–14 listopada, gdy Niemcom udało się odrzucić V Korpus Syberyjski z 1. Armii;
- pod Chełmnem w dniu 14 listopada, w wyniku których Rosjanie musieli wycofać się z tego miasta;
- pod Kutnem w dniach 15–16 listopada, gdzie Niemcy wzięli do niewoli 25 000 Rosjan.
W wyniku szybkiego natarcia, które całkowicie zaskoczyło Rosjan, 17 listopada Niemcy zajęli Zgierz oraz Ozorków, natomiast 18 listopada pierwsze niemieckie jednostki dotarły na przedpola Łodzi. Nie udało im się jednak zdobyć miasta. Wówczas podjęto ostateczną decyzję o podjęciu próby całkowitego okrążenia 2. Armii. Do realizacji tego zadania przeznaczono tzw. Grupę gen. Scheffera (od nazwiska gen. Reinharda von Scheffer-Boyadela) z pięcioma dywizjami w składzie. Działania Niemców znacznie ułatwiło przechwycenie rozkazu gen. Scheidemanna, dzięki czemu poznano dokładne plany Rosjan.
Po 20 listopada doszło do zaciekłych walk w wielu miejscowościach znajdujących się na północny-wschód od Łodzi, w tym w Brzezinach, Głownie czy Gałkowie. Szczególnie ciężkie boje toczyły się we wsi Gadki Stare (obecnie Stara Gadka), gdzie w dniach 21–22 listopada Rosjanom udało się powstrzymać napór Niemców. Od 22 listopada przerwano dostawy amunicji dla Grupy gen. Scheffera, co znacznie utrudniło prowadzenie zakrojonych na szerszą skalę działań. Dodatkowo Rosjanie podjęli atak wzdłuż linii Brzeziny – Gałków – Borowa, co spowodowało konieczność odwrotu i okopania się przez Niemców na pozycjach wokół lasu gałkowskiego. Do decydującej bitwy w tym rejonie doszło 23 listopada. W jej trakcie Niemcom udało się rozbić całą 6. Dywizję Syberyjską. Od 25 listopada ciężar walk przeniósł się na zachód od Łodzi. Niemcy próbowali zaatakować miasto od strony Szadku i Łasku.
„Druga bitwa o Łódź”
1 grudnia rozpoczęły się działania militarne, które w historiografii niemieckiej określa się jako „drugą bitwę o Łódź”. Zmierzały one nie tylko do zajęcia tego miasta, ale też do opanowania Piotrkowa oraz odrzucenia sił rosyjskich na wschód i podejścia pod Warszawę. W tym czasie doszło do trzech odrębnych bitew – pod Pabianicami, Piotrkowem i Łowiczem. W dniach 3–6 grudnia jednostki niemieckie zajęły Pabianice, Rzgów i Tuszyn.
Groźba całkowitego okrążenia i zablokowania miasta doprowadziła do tego, że w nocy z 5 na 6 grudnia Rosjanie opuścili Łódź, wycofując się na linię rzek Bzura – Rawka – Pilica. Niemcy przygotowywali się do ostatecznego szturmu na miasto w dniu 7 listopada, dlatego widok pustych okopów nad ranem 6 listopada był dla nich sporym zaskoczeniem.
Bilans operacji łódzkiej
Bitwa (a w zasadzie bitwy) pod Łodzią to największa manewrowa operacja wojskowa na froncie wschodnim podczas I wojny światowej. Straty po obu stronach były ogromne – według szacunków, zginęło, zostało rannych oraz wzięto do niewoli 100 000–150 0000 Niemców oraz tyle samo lub nawet więcej Rosjan. Walki miały zaciekły charakter i były prowadzone w trudnych warunkach, co przy niejednokrotnym braku wyposażenia zimowego wpłynęło na duże straty. Zanotowano je również wśród ludności cywilnej, szczególnie mieszkańców Łodzi, którzy cierpieli z powodu głodu i zimna.
Podczas operacji łódzkiej żadna ze stron nie odniosła zwycięstwa. Niemcy wprawdzie zajęli Łódź, ale nie udało się im zniszczyć 2. Armii. Z kolei Rosjanie, z uwagi na wyprzedzające uderzenie Niemców, nie mieli możliwości przeprowadzenia ofensywy na Śląsk i Morawy i zupełnie stracili impet, który towarzyszył im podczas operacji warszawsko-iwangorodzkiej.
Warto jeszcze podkreślić, że operacja łódzka była pewnym odciążeniem dla wojsk austro-węgierskich. Silne zaangażowanie Rosjan w walki z Niemcami było jednym z czynników, który pozwolił Austro-Węgrom odnieść ważne zwycięstwo pod Limanową. Dzięki niemu Rosjanie utracili inicjatywę strategiczną. W połączeniu z ich trudnościami w uzupełnianiu braków w ludziach i sprzęcie miało to swoje przełożenie na przełamanie frontu rosyjskiego pod Gorlicami w maju 1915 r. i na zajęcie Warszawy przez Niemców w sierpniu 1915 r.
Po operacji łódzkiej front ustabilizował się na dłuższy czas. Niemcy zostali uwikłani w ciężkie walki na wschodzie i zawiódł ich plan błyskawicznego pokonania sił Ententy najpierw na zachodnim, a później na wschodnim teatrze działań wojennych. Z kolei Rosjanom nie udało się wkroczyć na obszar Niemiec i zaatakować Berlina oraz Wiednia. Powstał więc impas, który miał trwać kilka kolejnych miesięcy.
Bibliografia:
- Daszyńska J.A., Dlaczego powinniśmy pamiętać o operacji łódzkiej?, „Łódzkie Studia Teologiczne” 2015, nr 2, s. 7–26.
- Khavkin B., Russia versus Germany. The Eastern Front of the First Word War from 1914 to 1915, [in:] The Forgotten Front. The Eastern Theater of World War I, 1914–1915, ed. by G. P. Gross, Universuty Press of Kentucky, Lexington 2018, s. 53–74.
- Stone D. R., The Russian Army in the Great War, University Press of Kansas, Lawrence 2015.
- Tomczak A., Operacja łódzka w 1914 r. ze szczególnym uwzględnieniem walk w Łęczyckiem, „Notatki Płockie” 2005, nr 2, s. 27–34.
