Bitwa pod Warszawą i Iwangorodem – 28 września–31 października 1914 r.

Bitwa pod Warszawą i Iwangorodem to jedno z największych starć podczas pierwszych miesięcy zmagań na froncie wschodnim. Pokazała ona, że pomimo wcześniejszych, niezwykle dotkliwych porażek, do których doszło w Prusach Wschodnich, a więc pod Tannenbergiem i nad jeziorami mazurskimi, armia rosyjska nadal stanowi dużą siłę i jest w stanie poważnie zagrozić Niemcom na wschodnim teatrze działań wojennych.

Informacje wstępne – kwestia nazewnictwa oraz datacji bitwy pod Warszawą i Iwangorodem

W historiografii anglojęzycznej omawiana bitwa jest określana najczęściej jako „bitwa nad Wisłą” (battle of the Vistula River). Czasem stosuje się też określenie „bitwa pod Warszawą i Iwangorodem” (battle of Warsaw and Ivangorod). W historiografii niemieckiej zwykle także pojawia się nazwa „bitwa nad Wisłą” (die Schlacht an der Weichsel). Nierzadko jednak można spotkać się z określeniem „bitwa warszawska” (die Schlacht von Warschau), czyli takim, które w Polsce jest odnoszone do „Cudu nad Wisłą” z 1920 r. Z kolei w historiografii rosyjskiej dominuje nazwa „operacja warszawsko-iwangorodzka” (Varshavsko-Ivangorodskaia Operatsiia), a w polskiej – „bitwa pod Warszawą i Iwangorodem”, ewentualnie „bitwa pod Dęblinem” (Iwangorod to obecnie Dęblin) czy „operacja warszawsko-dęblińska”.

Jeśli chodzi o datę omawianej bitwy, nieco wątpliwości może budzić zarówno moment jej rozpoczęcia (podawane są daty 28 lub 29 września), jak i zakończenia (31 października bądź 8 listopada 1914 r.). Należy przyjąć, że sama bitwa trwała od 28 września do 31 października 1914 r., natomiast cała operacja warszawsko-iwangorodzka – do 8 listopada 1914 r.

Jak doszło do bitwy pod Warszawą i Iwangorodem?

Po zwycięstwach pod Tannenbergiem i w pierwszej bitwie nad jeziorami mazurskimi Niemcy nie planowali podejmowania poważniejszych operacji przeciwko Rosji, skupiając swoją uwagę na froncie zachodnim. Podczas kampanii galicyjskiej w sierpniu i we wrześniu 1914 r. Rosjanom udało się jednak zająć Lwów oraz rozpocząć oblężenie Twierdzy Przemyśl i sytuacja armii austro-węgierskiej stawała się coraz trudniejsza. Ryzyko utraty Krakowa i całej Galicji oraz wtargnięcia wojsk rosyjskich na Śląsk spowodowało podjęcie przez Niemców decyzji o wsparciu swoich sojuszników. Po odrzuceniu Rosjan z terenu Prus Wschodnich, niemiecki Sztab Generalny był w stanie wydzielić siły, które miały pomóc Austriakom w zatrzymaniu pochodu armii rosyjskich.

Po licznych sukcesach Rosjanie zamierzali ruszyć dalej na zachód, kierując się na Śląsk. Zdobycie tego regionu było niezwykle ważne ze strategicznego oraz gospodarczego punktu widzenia. Otwierało bowiem drogę na Wielkopolskę i, w dalszej kolejności, na Berlin, a także dawało dostęp do cennych surowców, w tym złóż węgla kamiennego.

Siły i plany obu stron

W bitwie pod Warszawą i Iwangorodem po stronie państw centralnych udział wzięły:

  • nowo utworzona 9. Armia niemiecka pod dowództwem gen. Paula von Hindenburga w składzie między innymi trzech korpusów armijnych (XI, XVII i XX), Korpusu Rezerwowego Gwardii oraz 8. Dywizji Kawalerii – miała ona stanowić trzon planowanego natarcia, które zmierzało do opanowania przepraw na środkowej Wiśle i oskrzydlenia Rosjan od północy;
  • 1. Armia austro-węgierska pod dowództwem gen. Victora Dankla, w której znalazły się 3 korpusy armijne (I, V i X) oraz 5 dywizji kawalerii (2., 3., 7., 9. i 11.) – jej celem była osłona prawego skrzydła 9. armii niemieckiej.

Razem siły te liczyły około 310 000 żołnierzy.

Po stronie rosyjskiej w bitwie zaangażowane były siły:

  • Frontu Południowo-Zachodniego gen. Nikołaja Iwanowa z trzema armiami –  4., 5. oraz 9;
  • Frontu Północno-Zachodniego gen. Nikołaja Ruzskiego z 2. Armią.

Razem z jednostkami stacjonującymi w Warszawskim Rejonie Umocnionym siły rosyjskie liczyły 400 000–450 000 ludzi. We wrześniu 1914 r. armie 4., 5. i 9. zostały przesunięte z linii Sanu nad Wisłę, zajmując pozycje na północ i południe od Iwangorodu. 2. Armia z kolei znalazła się pod Warszawą. Rosjanie planowali wykonać skoncentrowane uderzenie i wtargnąć w głąb Niemiec.

Przebieg operacji warszawsko-iwangorodzkiej

Oddziały 9. Armii gen. von Hindenburga zaczęły posuwać się w kierunku Warszawy w dniu28 września 1914 r. 29 września osiągnęły linię Piotrków – Kielce – Stopnica, natomiast 1 października linię Koluszki – Wolbórz –Skarżysko – Łagów. Jednostkom XVII KA gen. Augusta Mackensena udało się odnieść spory sukces w bitwie pod Grójcem w dniu 1 października, odpierając silne ataki 2. Syberyjskiego Korpusu Armijnego ze składu 2. Armii rosyjskiej i zadając mu spore straty. Dzięki żołnierzom 1. Syberyjskiego Korpusu Armijnego z 5. Armii Rosjanie zablokowali jednak Niemcom w krytycznym momencie trwania tej bitwy drogę do Warszawy.

W następnych dniach siły niemieckie i austro-węgierskie kontynuowały natarcie. 6 października jednostkom 9. Armii udało się dotrzeć do Puław i Kazimierza, natomiast żołnierze 1. Armii opanowali Sandomierz. Niemal cały lewy brzeg Wisły znalazł się w rękach państw centralnych. Rosjanom udało się jednak utrzymać przyczółek w Kozienicach, który odegrał ważną rolę podczas przeprowadzonego kilka dni później kontrataku.

Dzięki kolejnym sukcesom 8 października gen. von Hindenburg podjął decyzję o bezpośrednim ataku na Warszawę. 10 października siły niemieckie osiągnęły zewnętrzną linię obronną miasta. Nie udało się im jednak opanować Puław. Z kolei po zajęciu Pruszkowa w dniu 11 października po kilku dniach zostały one wyparte z niego. Wszystko przez rosyjską kontrofensywę, która rozpoczęła się 9 października. W tym dniu gen. Iwanow, po otrzymaniu posiłków, wydał podległym sobie jednostkom rozkaz do ataku. Wzięły w nim udział 4. oraz 5. Armia, do których w późniejszym czasie dołączyła również 2. Armia.

Siłom rosyjskim udało się utworzyć kilka przyczółków na lewym brzegu Wisły, poza tym podczas prób zlikwidowania przyczółka kozienickiego doszło do rozbicia 1. Armii austro-węgierskiej. 9. Armii groziło okrążenie, dlatego 17 października gen. von Hindenburg wydał rozkaz odwrotu. Do 31 października siły niemieckie wycofały się na pozycje, z których rozpoczynały atak na Warszawę i Iwangorod. Niemcom udało się jednak uniknąć całkowitej porażki, gdyż Rosjanie mieli spore problemy z zaopatrzeniem, poza tym nieutwardzone drogi utrudniały szybki pościg. 8 listopada Rosjanie dotarli do linii Uniejów – Przedbórz – Miechów – Koszyce. Tym samym zakończyła się operacja warszawsko-iwangorodzka.

Bilans i następstwa bitwy pod Warszawą i Iwangorodem

Bitwa zakończyła się zwycięstwem Rosjan, którym udało się powstrzymać natarcie Niemców na Warszawę, a następnie odrzucić siły niemieckie i austro-węgierskie od linii Wisły. Operacja warszawsko-iwangorodzka to jeden z niewielu przykładów udanej kontrofensywy wojsk rosyjskich przeciwko Niemcom podczas I wojny światowej.

Na sukces Rosjan wpłynęły różne czynniki:

  • ścisłe współdziałanie między dwoma rosyjskimi Frontami, co miało ogromne znaczenie na przykład podczas bitwy pod Grójcem, gdy doszło do zastopowania silnego natarcia jednostek podległych gen. Mackensenowi na Warszawę;
  • przewaga liczebna Rosjan, która była szczególnie zauważalna podczas drugiej części operacji, gdy siły rosyjskie liczyły prawie 500 000 żołnierzy;
  • opóźnienia w zaopatrzeniu dla Niemców z uwagi na brak odpowiednio rozwiniętej sieci transportowej.

Szacunki dotyczące strat obu stron są bardzo zróżnicowane. Przyjmuje się, że w przypadku zabitych mogły wynieść około 35 000 żołnierzy niemieckich, około 75 000 żołnierzy austro-węgierskich oraz 110 000–125 000 rosyjskich.

Bitwa pod Warszawą i Iwangorodem pokazała Niemcom, że Rosjanie, mimo wcześniejszych porażek na froncie w Prusach Wschodnich, szczególnie tej pod Tannenbergiem, nadal są groźnym przeciwnikiem. Potrafili oni sprawnie, przy użyciu dwóch wielkich zgrupowań militarnych, przeprowadzić operację obronno-zaczepną, w wyniku której siłom niemieckim groziło nawet całkowite okrążenie.

W następstwie bitwy Niemcy zostali zmuszeni jeszcze bardziej niż dotychczas zwiększyć swoje zaangażowanie na froncie wschodnim kosztem zachodniego teatru działań wojennych i systematycznie, przy użyciu sporych sił, wspierać austro-węgierskiego sojusznika. Operacja miała znaczący wpływ również na politykę zagraniczną państw centralnych. Porażka w tej bitwie i, ogólnie, niekorzystny rozwój sytuacji w Galicji doprowadziły bowiem do fiaska prób przeciągnięcia krajów bałkańskich na własną stronę.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Czytaj więcej

Najnowsze