28 czerwca 1914 roku Sarajewo miało być sceną politycznego spektaklu. Następca tronu Franciszek Ferdynand przyjechał, by pokazać siłę imperium Austro-Węgry. Na ulicach czekali jednak nie tylko ciekawscy mieszkańcy, lecz także kilku młodych ludzi z rewolwerami w kieszeniach i przekonaniem, że historia potrzebuje impulsu. Dwa oddane strzały trwały kilka sekund, a ich konsekwencje to cztery lata wojny i miliony ofiar. Kto wywołał I wojnę światową? Poznaj sylwetki zamachowców z Sarajewa 1914, ich motywacje i to, jak potoczyły się ich losy po dniu, który zmienił historię Europy.
28 czerwca 1914 – dzień, który zmienił Europę
Sarajewo w 1914 roku było miastem należącym do imperium Austro-Węgier. Tego dnia miało stać się sceną demonstracji jego siły – do miasta przyjechał następca tronu, Franciszek Ferdynand. Data jego wizyty nie była przypadkowa. 28 czerwca obchodzono Vidovdan, święto które miało sakralne znaczenie dla Serbów. Dlaczego? Jak wyglądał zamach sekunda po sekundzie? O tym dowiesz się z artykułu: Sarajewo 1914: nacjonalizm, zamach i początek piekła.

Kim był człowiek, którego śmierć uruchomiła lawinę?
Gdyby 28 czerwca 1914 roku w samochodzie siedział ktoś mniej znaczący, nazwisko Gavrilo Princip mogłoby dziś pozostać przypisem w podręczniku historii Bałkanów. To, że dwa strzały odbiły się echem na całym świecie, wynikało z tego, kim był cel zamachu. Franciszek Ferdynand był następcą tronu imperium Austro-Węgier – symbolem jego ciągłości i przyszłości.
Nie był jednak najbardziej wojowniczym politykiem Wiednia. Wbrew późniejszym uproszczeniom sceptycznie patrzył na pomysł otwartej wojny z Serbią i rozważał reformę monarchii w kierunku federacji, która dawałaby większą autonomię narodom słowiańskim. Zabijając go, zamachowcy usunęli więc z politycznej sceny człowieka, który mógł – przynajmniej w teorii – próbować zmienić jej kształt.
Pokolenie bez państwa – Bośnia i jej mieszkańcy na początku XX wieku
Na początku XX wieku Bośnia była prowincją imperium Austro-Węgrier – administracyjnie uporządkowaną, modernizowaną, ale politycznie podporządkowaną. Mieszkało tu około 1,9 miliona ludzi. Społeczeństwo było zróżnicowane: prawosławni Serbowie stanowili największą grupę, obok nich żyli muzułmańscy Bośniacy i katoliccy Chorwaci, a w miastach obecna była także ludność żydowska i austriaccy urzędnicy.
To właśnie w tej wieloetnicznej, napiętej przestrzeni dorastało pokolenie urodzone w latach 90. XIX wieku – młodzież, która nie pamiętała czasów sprzed austro-węgierskiej okupacji (1878), ale dorastała już w realiach narastających nacjonalizmów.
Byli to synowie chłopów, drobnych rzemieślników, nauczycieli i duchownych. Pierwsze pokolenie szerzej korzystające z edukacji gimnazjalnej, czytające prasę, literaturę, żyjące ideami. Uczyli się w szkołach, gdzie wisiały portrety cesarza, na ulicach widzieli austriackie mundury, w urzędach cesarskie orły i szyldy w języku administracji. Natomiast w domach słyszeli opowieści o własnej historii i niespełnionych aspiracjach narodowych. Żyli w świecie, który był uporządkowany, lecz nie był ich państwem. Dla wielu młodych Serbów oznaczało to brak realnego wpływu na decyzje podejmowane w Wiedniu czy Budapeszcie, bez własnego państwa, bez poczucia sprawczości.
Wracali więc do wynajmowanych pokoi w wilgotnych kamienicach, gdzie przy słabym świetle czytali romantyczną literaturę narodową i dyskutowali o historii Bałkanów. W kawiarniach, przy taniej kawie i papierosach, rozmowy szybko schodziły na temat zjednoczenia z Serbią i marzenia o własnym państwie. Skoro nie mieli wpływu na władzę, zaczynali wierzyć, że wpływ można wymusić. Z tej sprzeczności – między uporządkowanym imperium a niespełnioną potrzebą tożsamości – wyrastało pokolenie, które coraz częściej myślało o historii jak o zadaniu do wykonania.

Ideologia zamiast przyszłości – organizacje Młoda Bośnia i Czarna Ręka
W atmosferze frustracji i niedopasowania rodziło się środowisko – Młoda Bośnia (Mlada Bosna) – które dla wielu młodych ludzi stało się ważniejsze niż szkoła czy rodzina. Organizacja zaczęła kształtować się po 1908 roku, kiedy Austro-Węgry formalnie dokonały aneksji Bośni i Hercegowiny. Dla wielu młodych ludzi był to moment upokorzenia i ostatecznego potwierdzenia, że ich przyszłość rozstrzygana jest bez nich.
Młoda Bośnia nie miała statutu, jednolitego programu ani ścisłej hierarchii. Była środowiskiem – kręgiem uczniów i studentów inspirowanych serbskim nacjonalizmem, ideą zjednoczenia południowych Słowian, ale też europejskim anarchizmem i romantycznym kultem czynu. Jej członków łączyła literatura, rozmowy i przekonanie, że historia wymaga ofiary. Spotykali się w mieszkaniach i kawiarniach, wymieniali teksty o romantycznym poświęceniu, mówili o wolności i zjednoczeniu południowych Słowian. Dla części z nich ideologia stawała się odpowiedzią na brak realnych perspektyw – dawała sens, poczucie misji, wrażenie uczestnictwa w czymś większym niż codzienność prowincjonalnego miasta.
Z czasem ten krąg ideowy zetknął się z bardziej zorganizowanym i radykalnym zapleczem – serbską tajną organizacją Czarna Ręka,(oficjalnie Zjednoczenie albo Śmierć). Powstała ona w 1911 roku jako tajna organizacja skupiająca oficerów serbskiej armii.
Jej celem było zjednoczenie wszystkich ziem zamieszkanych przez Serbów – także tych pozostających pod panowaniem austro-węgierskim. W przeciwieństwie do Młodej Bośni Czarna Ręka nie była grupą dyskusyjną, lecz konspiracyjną siecią o wojskowym charakterze: z przysięgą, strukturą i dostępem do broni. Dzięki niej romantyczne rozmowy o poświęceniu zaczęły nabierać konkretnego wymiaru: pojawiła się broń, szkolenie i plan. Połączenie młodzieńczego idealizmu z wojskową konspiracją okazało się mieszanką, która w 1914 roku przestała być tylko ideą.
Kim byli zamachowcy z Sarajewa? Studenci, chorzy, samotni, ambitni
Z tego środowiska idei i konspiracyjnych rozmów wyłonili się konkretni ludzie. Nie mieli jeszcze ustabilizowanej pozycji ani doświadczenia politycznego. Większość z nich miała po siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia lat. Byli uczniami gimnazjów i początkującymi studentami – młodymi mężczyznami dopiero szukającymi swojego miejsca w świecie.
Żyli skromnie, często w wynajmowanych pokojach, z dala od rodzin. Wielu zmagało się z problemami zdrowotnymi – gruźlica była chorobą epoki i realnym doświadczeniem tego pokolenia. Świadomość własnej kruchości, słabości ciała, skracała perspektywę przyszłości. Jeśli życie i tak może być krótkie, łatwiej uwierzyć, że warto zaryzykować wszystko.
Byli ambitni i nadwrażliwi. Szukali znaczenia, wspólnoty, celu. W małych grupach wzmacniali się nawzajem w przekonaniu, że należą do pokolenia przełomu. Nie chcieli być biernymi obserwatorami historii. Chcieli ją przyspieszyć.
Kto strzelał w Sarajwewie? Gavrilo Princip (1894–1918)
Nazwisko Gavrilo Princip przeszło do historii i dziś można je znaleźć w każdym podręczniku do tego przedmiotu. To on 28 czerwca 1914 roku oddał dwa strzały, które śmiertelnie raniły arcyksięcia. W chwili zamachu miał dziewiętnaście lat.
Gavrilo Princip urodził się w 1894 roku w górskiej wiosce Obljaj w zachodniej Bośni, w ubogiej rodzinie chłopskiej. Jego ojciec był listonoszem, matka prowadziła dom; z dziewięciorga rodzeństwa część zmarła w dzieciństwie. Jako zdolny uczeń w wieku kilkunastu lat wyjechał do Sarajewa, by uczyć się w gimnazjum. Tam zetknął się z kręgami młodzieży nacjonalistycznej. W 1912 roku przeniósł się do Belgradu, gdzie próbował kontynuować naukę i nawiązał kontakty ze środowiskami skupionymi wokół idei zjednoczenia południowych Słowian.
Gavrilo Princip był osobą drobnej postury, zamknięty w sobie, ambitny. Współcześni zapamiętali go jako człowieka poważnego, małomównego, z silnym poczuciem misji. Czytał poezję i teksty polityczne, dyskutował o przyszłości Bałkanów. W czasie wojen bałkańskich próbował zgłosić się jako ochotnik do armii serbskiej, lecz ze względu na słaby stan zdrowia – był już wtedy wyniszczony gruźlicą – nie został przyjęty. Choroba towarzyszyła mu stale, osłabiając organizm i pogłębiając poczucie, że jego czas może być ograniczony. Zamachowiec z Sarajewa nie był fanatykiem religijnym ani zawodowym terrorystą. Był młodym nacjonalistą, przekonanym, że historia wymaga od niego czynu. Wierzył, że jednostka – nawet tak młoda i fizycznie słaba – może zmienić bieg wydarzeń. W 1914 roku to przekonanie przestało być tylko ideą.
Jak zginął Gavrilo Princip?
Gavrilo Princip po zamachu został natychmiast aresztowany. Ponieważ w chwili zamachu nie ukończył 20 lat, prawo austro-węgierskie nie pozwalało na skazanie go na karę śmierci. Otrzymał najwyższy możliwy wyrok – 20 lat ciężkiego więzienia. Został osadzony w twierdzy w Terezinie. Jego stan zdrowia szybko się pogarszał – w ciężkich warunkach więziennych gruźlica szybko postępowała. Gavrilo Princip zmarł w 1918 roku, kilka miesięcy przed zakończeniem wojny, którą jego strzały pomogły uruchomić.

Nedeljko Čabrinović (1895–1916)
Nedeljko Čabrinović jako pierwszy próbował zabić arcyksięcia. Gdy kolumna z Franciszkiem Ferdynadem przejeżdżała wzdłuż rzeki Miljacki, rzucił on bombę w kierunku samochodu. Ładunek odbił się jednak od złożonego dachu pojazdu i eksplodował pod kolejnym autem, raniąc kilku oficerów. Cel ocalał.
Čabrinović był synem właściciela sarajewskiej kawiarni, ale relacje z ojcem były napięte. W młodości wcześnie porzucił szkołę i rozpoczął naukę zawodu drukarza. Pracował w drukarniach w Sarajewie, a później także poza Bośnią – m.in. w Belgradzie. Środowisko drukarskie, w którym obracał się jako nastolatek, było przesiąknięte politycznymi dyskusjami i radykalnymi ideami. To właśnie tam zetknął się z literaturą anarchistyczną i socjalistyczną.
W 1912 roku wyjechał do Serbii, gdzie zbliżył się do kręgów nacjonalistycznych i środowisk związanych z organizacją Czarna Ręka. Uczestniczył w demonstracjach, miał konflikt z pracodawcami, był zatrzymywany za działalność polityczną.
Deklarował gotowość do poświęcenia życia dla sprawy narodowej. Był impulsywny, bardziej emocjonalny niż Princip. W przeciwieństwie do niego miał wyraźny rys buntownika społecznego. Wierzył, że czyn – nawet samobójczy – może stać się aktem politycznego manifestu. I 28 czerwca 1914 roku próbował ten manifest zrealizować.
Co się stało z Nedeljko Čabrinović po zamachu?
Nedeljko Čabrinović zgodnie z planem po zamachu próbował odebrać sobie życie. Połknął kapsułkę z cyjankiem i skoczył do rzeki. Trucizna okazała się przeterminowana, a woda w Miljacki była zbyt płytka, by utonąć. Został z niej szybko wyciągnięty i zatrzymany przez policję.
Podczas procesu przyznał się do winy i podobnie jak inni oskarżeni podkreślał polityczne motywy działania. Został skazany na wieloletnie więzienie i trafił do twierdzy w Terezinie. Tam, w ciężkich warunkach, jego stan zdrowia szybko się pogarszał. Zmarł w 1916 roku na gruźlicę.

Trifko Grabež (1895–1916)
Nie oddał strzału. Nie rzucił bomby. A jednak stał na trasie przejazdu z bronią w kieszeni i ładunkiem wybuchowym pod płaszczem, gotów zrobić to samo co pozostali.
Trifko Grabež był synem prawosławnego duchownego z Bośni. Wychowany w rodzinie o silnym zapleczu religijnym i narodowym, wcześnie zetknął się z ideą serbskiej tożsamości i poczuciem historycznej krzywdy. Uczył się w gimnazjum, podobnie jak Princip należał do pokolenia młodzieży szkolnej, która łączyła edukację z coraz bardziej radykalnymi przekonaniami politycznymi.
Podobnie jak pozostali dwaj zamachowcy on również chorował na gruźlicę. Wyniszczające dolegliwości nie powstrzymały go przed włączeniem się w spisek. W 1912 roku, po konflikcie z nauczycielem lojalnym wobec monarchii, wyjechał do Serbii. Tam zbliżył się do środowisk nacjonalistycznych i przeszedł krótkie szkolenie z obsługi broni. 28 czerwca 1914 roku stał wzdłuż trasy przejazdu arcyksięcia. Miał rewolwer i bombę, ale nie podjął próby ataku. Czy zabrakło mu okazji, odwagi, czy uznał, że moment minął – tego nie wiemy.
Po zamachu został aresztowany i skazany na wieloletnie więzienie. Trafił do twierdzy w Terezinie, gdzie w ciężkich warunkach jego stan zdrowia szybko się pogarszał. Zmarł w 1916 roku na gruźlicę, mając zaledwie 21 lat.

Vaso Čubrilović (1897–1990)
Uczeń gimnazjum w Sarajewie, wychowany w rodzinie o silnych przekonaniach narodowych, wcześnie zaangażował się w działalność środowiska Młodej Bośni.
Vaso Čubrilović był najmłodszy wśród spiskowców. W chwili zamachu miał siedemnaście lat i wciąż był uczniem gimnazjum w Sarajewie. Pochodził z rodziny o wyraźnych sympatiach serbskich; jego starszy brat, Veljko Čubrilović, również był zaangażowany w działalność konspiracyjną (i po procesie został skazany na śmierć). Dorastanie w takim środowisku sprawiło, że idea zjednoczenia południowych Słowian była dla niego czymś oczywistym, niemal naturalnym.
W czerwcu 1914 roku stał na trasie przejazdu arcyksięcia z bronią przy sobie. Nie oddał strzału, ale został uznany za współuczestnika spisku.
Co się stało z Vaso Čubrilović po zamachu?
W procesie, ze względu na wiek, skazano go na 16 lat więzienia. Trafił do austriackich zakładów karnych, gdzie spędził kilka lat, aż do rozpadu monarchii w 1918 roku. Wyszedł na wolność w państwie, które powstało częściowo z realizacji idei, o którą walczył – w Królestwie Serbów, Chorwatów i Słoweńców.
Po wojnie jego życie potoczyło się zupełnie inną drogą niż młodzieńcza konspiracja mogłaby sugerować. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie w Belgradzie, obronił doktorat i związał się z karierą akademicką. Został profesorem historii, specjalizującym się w dziejach Bałkanów i Serbii. W okresie międzywojennym, a później w socjalistycznej Jugosławii, pełnił również funkcje publiczne – był m.in. ministrem rolnictwa i doradcą w sprawach narodowościowych.
Jego biografia jest jedną z najbardziej zaskakujących wśród zamachowców z Sarajewa. Siedemnastoletni spiskowiec, gotów zaryzykować życie w imię idei, przeżył niemal cały burzliwy XX wiek. Dożył 93 lat, obserwując kolejne wcielenia państwa, o które jako nastolatek był gotów walczyć z bronią w ręku.

Cvjetko Popović (1896–1980)
28 czerwca 1914 roku znajdował się wzdłuż trasy przejazdu arcyksięcia. Miał przy sobie broń i był częścią planu, który miał zmienić historię. Tego dnia jednak nie oddał strzału.
Cvjetko Popović w dniu zamachu w Sarajewie miał osiemnaście lat i był uczniem ostatnich klas gimnazjum. Urodził się w 1896 roku w Bośni w rodzinie serbskiej; jego ojciec pracował jako urzędnik kolejowy. Dorastał w środowisku, w którym edukacja była drogą do awansu społecznego, a jednocześnie przestrzenią kontaktu z ideami narodowymi.
W czasie nauki w sarajewskim gimnazjum zetknął się ze środowiskiem młodzieży skupionej wokół Młodej Bośni. Podobnie jak inni uczniowie czytał literaturę polityczną i narodową, uczestniczył w dyskusjach, w których coraz wyraźniej brzmiała idea zjednoczenia południowych Słowian.
Co się stało z Cvjetko Popović po zamachu?
Podczas procesu, ze względu na wiek, Cvjetko Popović uniknął kary śmierci i został skazany na wieloletnie więzienie. Wyszedł na wolność po upadku monarchii w 1918 roku.
W przeciwieństwie do niektórych współspiskowców nie związał się z wielką polityką. Ukończył studia, został nauczycielem, a później wykładowcą. Żył długo, do 1980 roku, unikając rozgłosu i publicznych wystąpień na temat zamachu.

Muhamed Mehmedbašić (1886–1943)
Był najstarszy wśród zamachowców – w chwili zamachu miał 27 lat i jako jedyny nie należał do szkolnej młodzieży.
Muhamed Mehmedbašić urodził się w 1886 roku w okolicach Stolaca w Hercegowinie, w rodzinie muzułmańskiej. Z zawodu był stolarzem i przez pewien czas pracował także poza Bośnią, m.in. w Belgradzie, gdzie zetknął się ze środowiskami nacjonalistycznymi i konspiracyjnymi.
To właśnie w Serbii nawiązał kontakt z kręgami związanymi z organizacją Czarna Ręka. Miał opinię człowieka zdecydowanego, ale mniej ideowego niż młodsi spiskowcy – bardziej praktycznego niż romantycznego. W planie zamachu to on miał jako pierwszy zaatakować arcyksięcia. 28 czerwca 1914 roku stał przy trasie przejazdu z bombą, jednak w decydującym momencie nie podjął działania. Powody do dziś pozostają niejasne – być może zawahał się, być może uznał, że warunki nie sprzyjają skutecznemu atakowi.
Co się stało z Muhamedem Mehmedbašić po zamachu?
Po zamachuMuhamedem Mehmedbašić zdołał uciec do Serbii. W 1915 roku, gdy Serbia znalazła się pod presją austro-węgierską, został na krótko aresztowany w związku z podejrzeniami o udział w innych spiskach, lecz ostatecznie uniknął procesu. Po I wojnie światowej wrócił do Bośni i żył stosunkowo spokojnie. Zginął w 1943 roku podczas II wojny światowej – został zamordowany przez ustaszy w okupowanej Bośni.

Zaplecze spisku – kto stał za nimi?
Choć świat za zamachowców z Sarajewa uważa przede wszystkim młofych studentów i uczniów, to ich działania nie były wyłącznie spontanicznym buntem. W tle znajdowało się bardziej zorganizowane zaplecze, związane ze strukturami wojskowymi w Serbii.
Kluczową postacią był Dragutin Dimitrijević, znany pod pseudonimem „Apis”. Oficer serbskiego wywiadu wojskowego, uczestnik zamachu stanu w 1903 roku, który obalił dotychczasową dynastię w Serbii, należał do najbardziej wpływowych ludzi w armii. Był współtwórcą tajnej organizacji „Czarna Ręka” (oficjalnie „Zjednoczenie albo Śmierć”), powstałej w 1911 roku. Jej celem było zjednoczenie wszystkich ziem zamieszkanych przez Serbów – także tych znajdujących się pod panowaniem Austro-Węgier.
„Czarna Ręka” miała strukturę konspiracyjną, z przysięgą, hierarchią i siecią kontaktów w wojsku oraz administracji. To jej członkowie zapewnili zamachowcom broń – pistolety i granaty – a także przeszkolenie w ich użyciu. Umożliwili również przerzut przez granicę z Serbii do Bośni, korzystając z kanałów konspiracyjnych i wsparcia oficerów niższego szczebla.
Do dziś historycy dyskutują, na ile działania te były kontrolowane przez oficjalne władze w Belgradzie, a na ile stanowiły inicjatywę środowiska wojskowego działającego częściowo poza kontrolą rządu. Niezależnie od stopnia wiedzy cywilnych polityków, jedno jest pewne: młodzieńczy idealizm zamachowców połączył się z doświadczeniem i zapleczem wojskowej konspiracji. Bez tego wsparcia zamach w Sarajewie prawdopodobnie nie wyszedłby poza sferę planów i rozmów.

Co łączyło zamachowców z Sarajewa 1914?
Biografie Principa, Čabrinovicia, Grabeža, Čubrilovicia, Popovicia, Mehmedbašicia i innych różnią się szczegółami. Pochodzili oni z różnych rodzin, mieli odmienne temperamenty, różnie toczyły się ich późniejsze losy. A jednak, gdy spojrzeć na nich razem, widać wyraźne podobieństwa.
Większość z nich miała od siedemnastu do dwudziestu lat. Byli uczniami i studentami, wychowanymi w systemie edukacyjnym imperium Austro-Węgier, ale myślącymi w kategoriach narodowych. Czytali tę samą literaturę, dyskutowali o tych samych mitach historycznych i żyli w przekonaniu, że należą do pokolenia przełomu.
Wspólne było także doświadczenie choroby. Gruźlica – jedna z najpoważniejszych chorób początku XX wieku – dotykała kilku z nich i realnie skracała perspektywę życia. Świadomość, że przyszłość może być krótka i niepewna, mogła wzmacniać przekonanie, że warto działać teraz, nawet za cenę najwyższego ryzyka.
Podsumowując, wszyscy zamachowcy z Sarajewa dorastali na peryferiach imperium, w miejscu, gdzie decyzje zapadały daleko, a wpływ na władzę był minimalny. Nie byli zawodowymi rewolucjonistami. Byli młodymi ludźmi, którzy uwierzyli, że skoro nie mają dostępu do polityki, mogą wpłynąć na historię w inny sposób – poprzez czyn, który zostanie zauważony.
Jak wyglądał proces zamachowców z Sarajewa?
Proces zamachowców rozpoczął się 12 października 1914 roku w Sarajewie i trwał ponad dwa tygodnie. Na ławie oskarżonych zasiadło 25 osób – nie tylko bezpośredni wykonawcy zamachu, ale także ci, którzy pomagali w przerzucie broni i organizacji spisku. Znacznej części oskarżonych postawiono zarzut spisku mającego na celu zdradę stanu – przestępstwo to było zagrożone karą śmierci.
Proces miał ogromne znaczenie polityczne, dlatego rozprawy odbywały się w atmosferze napięcia i pod ścisłą kontrolą władz Austro-Węgier. Miał on nie tylko wymiar karny, ale także demonstracyjny. Monarchia chciała pokazać, że kontroluje sytuację w Bośni i potrafi stanowczo reagować na zamach na członka dynastii. Sala sądowa była pilnie strzeżona, a relacje prasowe – uważnie monitorowane. Oskarżenie starało się wykazać istnienie szerokiego spisku inspirowanego przez kręgi w Serbii, co miało wzmocnić argumentację polityczną Wiednia w toczącej się już wojnie.
W trakcie przesłuchań ujawniano szczegóły organizacji zamachu:
- trasę przemytu broni,
- kontakty z oficerami,
- sposób przygotowania akcji.
Proces stał się więc publiczną rekonstrukcją spisku.
Co się stało z zamachowcami z Sarajewa? Wyroki
| Imię i nazwisko | Wyrok |
| Gawriło Princip | 20 lat |
| Nedjelko Čabrinović | 20 lat |
| Trifun Grabež | 20 lat |
| Vaso Čubrilović | 16 lat |
| Cvjetko Popović | 13 lat |
| Lazar Đukić | 10 lat |
| Danilo Ilić | Śmierć przez powieszenie (wykonana 3 lutego 1915 r.) |
| Veljko Čubrilović | Śmierć przez powieszenie (wykonana 3 lutego 1915 r.) |
| Neđo Kerović | Śmierć przez powieszenie, zamieniona na 20 lat więzienia przez cesarza Franciszka Józefa na podstawie rekomendacji ministra finansów |
| Miško Jovanović | Śmierć przez powieszenie (wykonana 3 lutego 1915 r.) |
| Jakov Milović | Śmierć przez powieszenie; zamieniona na dożywocie przez cesarza Franciszka Józefa na podstawie rekomendacji sądu i ministra finansów |
| Mitar Kerović | Dożywocie w więzieniu |
| Ivo Kranjcević | 10 lat |
| Branko Zagorac | 3 lata |
| Marko Perin | 3 lata |
| Cvijan Stjepanović | 7 lat |
| Dziewięciu oskarżonych | Uniewinnieni |
Czy zamachowcy z Sarajewa chcieli wybuchu wojny?
Jedno z najtrudniejszych pytań, jakie stawiają sobie dzis historycy brzmi: czy zabójcy Franciszka Ferdynanda chcielu wbuchu wojny?
Nic nie wskazuje na to, by młodzi spiskowcy myśleli w kategoriach globalnego konfliktu obejmującego całą Europę. Ich horyzont był przede wszystkim bałkański. Mówili o wyzwoleniu spod panowania Austro-Węgier, o zjednoczeniu z Serbią, o przyszłości południowych Słowian.
Podczas procesu Gavrilo Princip podkreślał, że działał z pobudek narodowych, nie z myślą o wojnie światowej. W jego wypowiedziach pojawia się wizja politycznego wstrząsu, który miał osłabić monarchię i przyspieszyć przemiany, ale nie ma śladów planowania konfliktu o skali globalnej. Zamachowcy wierzyli raczej w efekt polityczny – w to, że śmierć następcy tronu stanie się impulsem do zmian.
Czy przewidywali wojnę z Serbią? Być może. Napięcie między Wiedniem a Belgradem było widoczne od lat. Jednak eskalacja do wojny światowej – z udziałem Niemiec, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii – była konsekwencją systemu sojuszy i decyzji polityków, nie planem dziewiętnastoletnich spiskowców. Ich czyn stał się iskrą, ale materiał wybuchowy był już wcześniej nagromadzony.
Czy wierzyli, że po ich śmierci przyjdzie wolność? Wiele wskazuje na to, że tak. W ich myśleniu obecny był romantyczny mit ofiary – przekonanie, że jednostkowe poświęcenie może stać się fundamentem przyszłego państwa. W tym sensie działali bardziej w logice symbolu niż strategii militarnej.
Czy wojna wybuchłaby bez Sarajewa?
Historycy od lat spierają się, czy bez zamachu I wojna światowa i tak by wybuchła. Europa była napięta: trwał wyścig zbrojeń, system sojuszy dzielił kontynent na dwa bloki, kryzysy kolonialne i bałkańskie podkopywały równowagę sił. Zamach w Sarajewie nie stworzył tych napięć – ale nadał im konkretny pretekst.
Możliwe, że bez strzałów z 28 czerwca wojna wybuchłaby w innym miejscu i czasie. Możliwe też, że kryzys zostałby zażegnany. Sarajewo stało się punktem zapalnym, w którym decyzje młodych spiskowców spotkały się z kalkulacjami polityków i generałów. To połączenie, a nie sam zamach, uruchomiło lawinę.
Mit Sarajewa – jak zapamiętano zamachowców?
Ocena zamachowców z Sarajewa od początku zależała od tego, kto opowiadał tę historię. W różnych państwach i epokach te same osoby przedstawiano jako terrorystów, patriotów lub symbol walki o wolność. Poniższe zestawienie pokazuje, jak zmieniała się interpretacja ich czynu w zależności od kontekstu politycznego i historycznego.
| Perspektywa | Jak ich przedstawiano? |
| Wiedeń / Austro-Węgry | Terroryści, narzędzie wrogiego państwa |
| Serbia (1914–1918) | Patrioci, bojownicy o sprawę narodową |
| Królestwo SHS/ Jugosławia międzywojenna | Symbol młodzieńczego poświęcenia |
| Socjalistyczna Jugosławia (po 1945 r.) | Bohaterowie walki wyzwoleńczej |
Jak współcześnie postrzegamy zamachowców z Sarajewa?
Dziś na zamachowców patrzymy inaczej niż sto lat temu. Zamiast prostych kategorii „bohater” czy „terrorysta” częściej pojawia się pytanie o odpowiedzialność, kontekst i skutki ich decyzji.
- W Serbii wciąż bywają przedstawiani jako patrioci, choć ton narracji jest ostrożniejszy niż w XX wieku.
- W Austrii i wielu krajach Europy Zachodniej częściej mówi się o nich w kategoriach politycznego terroryzmu.
- W samej Bośni pamięć pozostaje podzielona – w zależności od regionu i wspólnoty etnicznej.
Sarajewo stało się więc nie tylko miejscem zamachu, ale także polem sporu o interpretację historii. To, kim byli zamachowcy, zależy dziś nie tylko od faktów z 1914 roku, lecz także od tego, z jakiej perspektywy patrzymy na XX wiek.
FAQ – Kto wywołał I wojnę światową? Biografię zamachowców z Sarajewa
Kto zabił Franciszka Ferdynanda w Sarajewie?
Zabójcą arcyksięcia był Gavrilo Princip, dziewiętnastoletni członek organizacji „Młoda Bośnia”. Działał w grupie kilku spiskowców, którzy rozstawili się wzdłuż trasy przejazdu następcy tronu.
Ile lat miał Gavrilo Princip w chwili zamachu?
Gavrilo Princip miał 19 lat. Z powodu nieukończenia 20. roku życia nie mógł zostać skazany na karę śmierci zgodnie z prawem Austro-Węgry.
Dlaczego zamach w Sarajewie doprowadził do I wojny światowej?
Zamach uruchomił tzw. kryzys lipcowy. Austro-Węgry wystosowały ultimatum wobec Serbia, a system sojuszy wciągnął do konfliktu kolejne państwa: Rosję, Niemcy, Francję i Wielką Brytanię. Strzały w Sarajewie były impulsem, ale napięcia między mocarstwami istniały już wcześniej.
Czym była „Czarna Ręka”?
„Czarna Ręka” (oficjalnie „Zjednoczenie albo Śmierć”) była tajną organizacją działającą w Serbii od 1911 roku. Skupiała głównie oficerów wojskowych i dążyła do zjednoczenia ziem zamieszkanych przez Serbów. Część jej członków udzieliła zamachowcom wsparcia logistycznego.
Czy rząd Serbii zlecił zamach na arcyksięcia?
Nie ma jednoznacznych dowodów, że cywilne władze Serbii bezpośrednio zleciły zamach. Wiadomo jednak, że osoby powiązane z serbskim wywiadem wojskowym pomagały w organizacji spisku. Do dziś historycy spierają się o zakres wiedzy rządu.
Dlaczego ochrona Franciszka Ferdynanda była nieskuteczna?
Wizyta miała charakter oficjalny i pokazowy, a trasa przejazdu była publicznie znana. Po pierwszym nieudanym ataku bombowym nie wprowadzono wystarczających zmian w planie ochrony. Decydujący okazał się również błąd kierowcy, który zatrzymał samochód w miejscu, gdzie znajdował się Princip.
Gdzie pochowano Gavrilo Principa?
Początkowo został pochowany anonimowo w Terezinie. W 1920 roku jego szczątki przeniesiono do Sarajewa i złożono w kaplicy Vidovdan Heroes.
Czy bez zamachu w Sarajewie wybuchłaby I wojna światowa?
Część historyków uważa, że konflikt między mocarstwami był bardzo prawdopodobny z powodu wyścigu zbrojeń i systemu sojuszy. Inni podkreślają, że bez konkretnego pretekstu, jakim był zamach, eskalacja mogła zostać zatrzymana. Sarajewo było punktem zapalnym, ale nie jedyną przyczyną napięcia w Europie.
Bibiografia
- V. Vladimir, The Road to Sarajevo. New York: Simon and Schuster, 1966.
- D. MacKenzie, Apis: The Congenial Conspirator. Boulder: East European Monographs, 1989.
- L. Albertini, The Origins of the War of 1914. 3 vols. Oxford: Oxford University Press, 1952–1957.
- R. Okey, Taming Balkan Nationalism: The Habsburg “Civilizing Mission” in Bosnia 1878–1914. Oxford: Oxford University Press, 2007.
- M. Cornwall, (ed.). The Last Years of Austria-Hungary: A Multi-National Experiment in Early Twentieth-Century Europe. Exeter: University of Exeter Press, 2002.
- Ch. Clark, The Sleepwalkers: How Europe Went to War in 1914. London: Allen Lane, 2012.

